Stare Brynki – atrakcja Halloween?

 

To jedna z najbardziej zaniedbanych wsi  w naszej gminie – tak o Starych Brynkach mówi burmistrz gminy Gryfino Mieczysław Sawaryn.  

Zapraszamy. Przyjedźcie i sami zobaczcie.

We wtorek 27 września 2016 r. na spotkanie z mieszkańcami wsi Stare Brynki przyjechali aż dwaj burmistrzowie Mieczysław Sawaryn i jego zastępca Paweł Nikitiński. Towarzyszył im wice przewodniczący Rady Gminy Gryfino Zdzisław Kmieciak. Czemu i komu zawdzięczamy aż takie zainteresowanie? Tak mocnego składu na naszym wiejskim zebraniu nie było jeszcze nigdy. O Starych Brynkach do tej pory lokalni politycy pamiętali tylko w czasie wyborów. W efekcie mamy wieś zapomnianą, niedoinwestowaną i zaniedbaną.

Podczas spotkania z burmistrzami mieszkańcy zwracali uwagę, że śmietniki są brudne i przepełnione, a śmieci leżą wokół śmietników. Narzekali na smród i robaki. Płacicie za śmieci ? – to wymagajcie od PUK-u  – radził burmistrz. Śmieci to podstawa bezpieczeństwa mieszkańców, pracownicy PUK-u powinni myć śmietniki, jeśli nie wywiązują się ze swoich zadań, należy złożyć skargę – dodał. I obiecał sprawę wyjaśnić.

Drugą palącą historią są ruiny dawnej kotłowni. Od 10 lat prosimy o jej likwidację bo to prawdziwa bomba ekologiczna. Wylęgarnia szczurów i dzikie wysypisko. Niezabezpieczona ruina w centrum wiejskiego osiedla oprócz tego, że ohydnie i przygnębiająco wygląda, to co ważniejsze, jest bardzo niebezpieczna. W pobliżu bawią się dzieci i nie raz już się zdarzyło, że któreś wpadło w dół, rękę złamało, czy trzeba większego nieszczęścia?  Po raz nie wiem już który, prosimy Gminę: ZRÓBCIE Z TYM PORZĄDEK, PRZECIEŻ TO WASZ MAJĄTEK. Burmistrz Sawaryn z troską przyjrzał się problemowi i  przyznał, że na sesjach Rady Gminy nikt o Stare Brynki nie walczy, nie lobbuje, nawet nie wspomina. Dostało się za to sołtysowi Jarosławowi Kardaszowi. Wszystko przez to, że zbyt słabo interesuje się problemami swojej wsi – krytykował radny Zdzisław Kmieciak. Przy okazji poinformował, że w pierwszy wtorek października od godz.18 będzie dyżurował w świetlicy w Starych Brynkach, by mieszkańcy mogli porozmawiać z radnym.

By zakończyć temat burmistrz obiecał rozpisanie przetargu na sprzedaż ruiny. Jeśli dwa przetargi nie wyłonią kupca, możemy to oddać wsi za 1 PLN by mieszkańcy sami zrobili z tym porządek – powiedział. Ludzie jednak już to słyszeli  z 5 lat temu. Poprzedni burmistrz, Henryk Piłat rozpisał kiedyś dwa przetargi. Kupca jednak już wtedy nie było i nie będzie dopóty, dopóki Gmina nie przejmie dróg. Droga dojazdowa do tego obiektu jest bowiem niczyja. Nikt więc nie zainwestuje w taki „kanał”. Taka ruina to widać temat za trudny dla gminnych włodarzy.

A może zrobić z tego atrakcję turystyczną na Halloween?

Tematów ważnych dla wsi jest więcej. Kolejna okazja do spotkania z burmistrzem w Starych Brynkach ma być ( jak obiecał) w połowie października.  Zapraszamy na kolejne zebranie wszystkich, którym zależy na tym by mieszkać w miejscu bezpiecznym, przyjaznym i czystym, a nie strasznym. O dokładnym terminie poinformujemy. Zaglądajcie na stronę internetową i na tablice ogłoszeń.

 

bg